Pierwsze rozdanie na blogu!!!

11/15/2015
Kochani,

trochę już tego bloga prowadzę, ale jeszcze nie było u mnie żadnego rozdania. W związku, z czym ogłaszam oficjalnie pierwsze rozdanie na moim blogu:)
Bardzo się cieszę, ponieważ mam dla Was naprawdę bardzo atrakcyjną nagrodę, a są nią:










  1. Szampon odbudowujący,Elseve, L'oreal Paris,poj. 400ml
  2. Krem pod prysznic, Collagen, BingoSPA, poj.300ml
  3. Że pod prysznic, Słodkie migdały i biała glinka, BingoSPA, poj.300ml
  4. Żel pod prysznic, Minerały z Morza Martwego, Pur-erh i magnez, BingoSPA, poj.300ml
  5. Sól do kąpieli z mikroelementami, Owoce tropikalne, BingoSPA, poj.550g
  6. Puder do kąpieli, Ocean Blue, BingoSPA, poj.580g
  7. Ekspresowa maska do twarzy-odświeżająca, Banka Agafi, poj.100ml
  8. Antyperspirant Invisible Black+White, Rexona, poj.150ml
  9. Wosk "Fireside Treats", YankeeCandle
Czas rozdania na blogu:
16.11.2015r. - 13.12.2015r.

Co należy zrobić, aby zdobyć nagrodę?
1. Być obserwatorem mojego bloga i poinformować mnie o tym.
2. Napisać w komentarzu, o czym najbardziej lubisz czytać na blogach i dlaczego? A także, co sprawia, że opisywane kosmetyki na blogach, zachęcają Cię do ich zakupów?
Pod każdym komentarzem dopisz swojego maila.

Co możesz zrobić dodatkowo?
1. Zaobserwować mnie na Instagramie (TU )

WZÓR ZGŁOSZENIA:
1. Obserwuję jako......(wpisz nazwę)
2. Odpowiedź w komentarzu na zadane pytanie
3. Obserwuję na Instagramie, jako....(wpisz nazwę)


Życzę Wszystkim powodzenia!!!! 
Z przesłanych komentarzy, wybiorę ten najbardziej kreatywny i szczery. Przed przystąpieniem do Rozdania, przeczytajcie proszę Regulamin!!!!!


Regulamin
  1.  Nagroda w rozdaniu jest ufundowana przeze mnie. A wszystkie produkty zostały specjalnie zgromadzone na potrzebę tego Rozdania.
  2. Termin ogłoszonego Rozdania obowiązuje od 16.11.2015r. do 13.12.2015r. - włącznie!!!
  3. Każda osoba, które chce wziąć udział w Rozdaniu, musi postąpić według wzoru zgłoszenia, który został przedstawiony.
  4. Nagroda przeznaczona jest dla jeden osoby,a wszelkie koszty związane z przesyłką wygranej ponoszę wyłącznie ja, jako organizator i sponsor Rozdania.
  5. Osoba, która zostanie zwycięzcą zostanie poinformowany w prywatnej wiadomości, pod podanym adresem mailowym. Oficjalnie również osoba, która wygra będzie ogłoszona na moim blogu w ciągu 7 dni, po zakończeniu Rozdania. 
  6. Wszystkie osoby, które podczas Rozdania będą mnie obserwowały, a po zakończonym Rozdaniu usuną mnie z listy obserwatorów, będą blokowane i nie będą miały możliwości wzięcia udziału w kolejnych Rozdaniach na moim blogu. 
  7. Nagroda dotyczy tylko osób mieszkających na terenie Polski.
  8. Jeżeli od osoby, która zostanie przeze mnie wyłoniona i nagrodzona w Rozdaniu,a nie otrzymam  informacji zwrotnej, odnośnie adresu wysyłki i potwierdzeniu udziału w Rozdaniu, będzie uważana za nie biorącą udziału w Rozdaniu. W związku,z czym wyłonię kolejną osobę, która brała udział w Rozdaniu i spełni warunki wzięcia udziału w Rozdaniu.
  9. Informuję, że konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992r. o grach i zakładach wzajemnych (DZ.U.z 2004 r. Nr 4 poz. z późniejszymi zmianami).

Angelika

Zakupowe szaleństwo w ekobieca.pl

11/14/2015
Kochani,

ostatnio trochę poszalałam kiedy robiłam zakupy kosmetyczne on-line :) I trochę głupio jest mi się do tego przyznać, ale lubię robić zakupy w sieci, chyba nawet bardziej niż stacjonarnie;)
No, ale Kochani post ma dotyczyć moich ostatnich zakupów, które zrobiłam na stronie www.ekobieca.pl Podczas zakupów skupiłam się głównie na kolorówce, bo ofertę mają tak bogatą, że żal było z niej nie skorzystać.
A oto moje zakupy:)



1) Korektor rozświetlający do twarzy i pod oczy , firmy Hean, nr 101,Porcelain, poj.9ml, cena 11,99zł.
Korektor bardzo ładnie kryje zarówno niedoskonałości, jak i też sińce pod oczami. Ja mam dość ciemną karnację, ale ten odcień idealnie wpasowuje się w moją skórę. Jeżeli chodzi o zapach, to nie wyczuwam żadnej woni, więc jest w porządku. Ten produkt mogę Wam polecić.



2) Hair Bleach firmy: Jolen, poj.7g/28h, cena 19,99zł,
Hair Bleach, czyli rozjaśniacz do włosów, ale nie tych na głowie, tylko np. wąsik, ramionach, ewentualnie na twarzy. Kupiłam go z zamiarem użycia na mojego wąsika, którego chcę trochę rozjaśnić. Oczywiście poza depilacją ;) Jeszcze go nie używałam, więc nie wiem czy będzie działał. Jeśli chcecie więcej o nim, bądź też jakąś recenzję dajcie znak, w komentarzach.



3) Poczwórne cienie do powiek firmy Revlon, nr 585, Sea Mist Brume Marine, poj.4,8g, cena 8,99zł.
Te cienie to podobno jakaś nowość,a przy okazji załapałam się na promocję to tym bardziej się cieszę, ze je kupiłam. Cienie mają przepiękną pigmentację. Paletka idealnie będzie się nadawała do jesiennego makijażu. Postaram się zrobić jakiś makijaż, tutorial z tą paletką.




4) Błyszczyk do ust , firmy Maybelline, nr 01, Minty Sheer, poj.11,3ml, cena 5,99zł.
Cudownie wygląda na ustach, przyjemnie pachnie i co jest ważne nie czuć mięty, no może bardzo delikatnie. Pozytywne jest też to, że błyszczyk nie skleja ust i nie ma lepkiej konsystencji. Ten produkt również mogę Wam zdecydowanie polecić:)



5) Wypiekane cienie do powiek , firmy Maybelline, nr 05, Carbon Frost, poj.2,5g, cena 8,99zł.
Ładne cienie, w odcieniach brązu, śliwki, ale niestety perłowe. Myślałam, że będą trochę bardziej matowe, ale na pewno idealnie sprawdzą się w makijażu świątecznym, bądź też sylwestrowym.




6) Poczwórne cienie do powiek , firmy Maybelline, nr 120, Violet Femmes, poj.2,5g, cena 8,99zł.
Te cienie są również śliczne i idealnie sprawdzą się przy smoky eyes.



7) Paleta 12 cieni firmy, Freedom Makeup, kolor: Secret Rose, poj.12g, cena 20zł.
Cienie z tym, co jest zawarte na tronie sklepu posiadają formułę HD i jestem bardzo ciekawa tego efektu. Paletka zawiera w sobie cienie satynowe, opalizujące i matowe,a na tym naprawdę bardzo mi zależało. Mam nadzieję, że makijaże z tą paletką będą inspirowały mnie do częstszego sięgania po nią:)




8) Pojedynczy cień do powiek firmy: Catrice, nr 350, Starlight Expresso, poj.2g, cena 11,49zł.
Cień jest bardzo matowy i chciałam go głównie do makijażu codziennego. Cień ma odcień brązu z ciemną śliwką, co bardzo mi się w nim podoba. Oczywiście otwierając opakowanie, musiałam coś zepsuć i jak możecie zauważyć na zdjęciu, w boku już mam ukruszony cień:((BUUU....Zresztą od dłuższego czasu jestem zakochana w cienie Catrice. Firma ma bardzo dużą i dobrą paletę kolorystyczną. Zapewniam Was, że każdy znajdzie w Catrice, odpowiedni cień dla siebie.




9) Róż do policzków firmy Loreal, nr 200, Golden Amber, cena 21,99zł.
Róż zawiera w sobie krzemionkę, micę, talk i nylon, a wykończenie jest ładnie satynowe. Wiecie, co jeszcze mnie urzekło w tym produkcie, zapach, który jest prześlicznie słodki, przypomina mi gumę balonową. Liczę na to, że róż będzie naprawdę długo utrzymywał się na twarzy. Czy polecam ten produkt, o TAK:)



10) Pędzel do cieni , firmy No Name, nr 304, cena 5,99zł.


11) Blending Sponge , firmy Donegal, cena 12,90zł.
Gąbka do nakładania makijażu, jako tańszy odpowiednik Beautyblender'a.



12) Pomadka do ust , firmy Farmona, Sun Balance, SPF25, cena 3,99zł.



Do całego zamówienia dostałam w prezencie przepiękny, zielony pigment firmy Makeup Revolution London. Bardzo z tego tego miejsca dziękuję Ekobieca.pl .


I co jest też dla mnie dużym zaskoczeniem, za całą przesyłkę zapłaciłam jedyne 3,99zł. Zamówienie przyszło w ekspresowym tempie, więc to również duży plus dla sklepu.
A Wy zamawialiście już coś w tym sklepie?Jeśli nie to gorąco go Wam polecam:))))

pozdrawiam,
Angelika

Bardzo spóźnieni ulubieńcy Października 2015r.

11/13/2015
Witajcie Kochani,


bardzo Was przepraszam, że tak późno pojawia się wpis poświęcony ulubieńcom minionego miesiąca, ale uwierzcie mi, że miałam naprawdę dużo pracy i zajęć dodatkowych. Wiem, że za każdym razem obiecuję sobie i Wam, że będę systematycznie robiła wpisy, ale czasem jest to po prostu niemożliwe.
Wracając do tematu wpisu, czyli ulubieńców Października, chciałam Wam powiedzieć, że miniony miesiąc, jak i ten obecny(Listopad), poświęcony jest oczyszczaniu. Zarówno zewnętrznemu, jak i temu wewnętrznemu. Może zacznę od kosmetyków, które pomagały mi w oczyszczeniu skóry i rozjaśnieniu przebarwień, których nie jesteśmy w stanie uniknąć w ciągu całego swojego życia.



W pielęgnacji twarzy i jej oczyszczaniu towarzyszyło mi pięć  kosmetyków.
1) Żel myjący +peeling+masa, oczyszczanie 3w1, firmy Lirene, poj.75ml, cena ok 15zł.
Produkt wybielający bo tak mogę nazwać m.in ten kosmetyk, bardzo fajnie sprawdzał mi się podczas moich kąpieli. Podczas jednego użycia miałam 3 produkty w jednym czasie nałożone na twarz. Bo miałam lekki peeling, żel i maseczkę. Bardzo dobry produkt, ale trzeba pamiętać, że bez innych kosmetyków wybielających przebarwienia, ten produkt jest za słaby.



2) Krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc, firmy Ziaja, poj.50ml, cena ok.11zł.
Krem złuszczający stosuję codziennie, po wieczornym demakijażu, ale zanim go nałożę, nakładam jeszcze jeden krem wybielający. Bardzo dobry produkt, ale nie można nakładać go zbyt dużo. Wprawdzie nie zrobi nam krzywdy, ale może się rolować. Rana skóra twarzy wygląda bardzo świeżo, więc uznaję ten kosmetyk za sprawdzony i z całą pewnością będę do niego wracała co jakiś czas. To nie jest kosmetyk do ciągłego stosowania:)



3) Krem wybielający na noc, firmy Floresan, poj.100ml, cena 13zł.
Krem wybielający to doskonały produkt, jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jak zawarta wit.C w tym kremie przepięknie rozjaśniła moje przebarwienia pigmentacyjne. Produkt jest bardzo delikatny, przez co mamy gwarancję, że nie zrobi nam krzywdy. Gorąco Wam polecam ten krem, zwłaszcza w pielęgnacji po lecie, gdzie przybywa nam piegów i innych przebarwień od słońca.



4) Alantandermoline, lekki krem, wersja niebieska, firmy "UNIA", poj.50g, cena ok.6,50zł.
Alantandermoline bardzo lubię, zarówno za jego działanie, jak i też za to, że nigdy nie zrobił mi krzywdy. Zawiera d-pantenol 10%, dzięki któremu mamy gwarancję, że wszelkie nasze podrażnienia zostaną złagodzone, a skóra łatwiej i szybciej będzie się regenerowała. Krem godny polecenia i na każą kieszeń:)



I na koniec mój nieśmiertelny krem, do którego powróciłam po krótkiej przerwie:
5) Delikatny krem pielęgnacyjny, firmy Nivea Baby, poj.200ml, cena ok.13zł.
Krem Nivea Baby zawsze kupuję czy to w Rossmanie, czy też w Carrefour i wiem, że warto za niego dać każde pieniądze. Krem z uwagi na to, że jest przeznaczony dla dzieci, jest naprawdę delikatny i doskonale nawilża moją skórę zwłaszcza po zastosowaniu kwasów podczas mojego wybielania.
Nawilża, łagodzi podrażnienia i nie podrażnia oczu, a to jak dla mnie jest bardzo ważny czynnik.



Pozostając w temacie oczyszczania, przez cały Październik stosowałam cukrowy peeling do ciała , który bardzo dobrze działa na moją skórę.
Antycellulitowy, cukrowy peeling do ciała, z serii: Bania Agafii, poj.100ml, cena 5,10zł.
Peeling cukrowy jest bardzo ostry, w związku, z czym na pewno nie jest przeznaczony do codziennej pielęgnacji. Peeling zawiera w sobie olejek z rozmarynu, więc nie tylko tonizuje i przyśpiesza krążenie krwi, ale również nawilża:) Polecam!!!



Ciało po kąpieli, po moich treningach musiałam czymś nawilżyć i tu mam trzy produkty, dwa do ciała i jeden do rąk.
1) Olejek do ciała z olejem sezamowy i ekstraktem z wanilii, firmy Wellness&Beauty, poj.150ml, cena ok.11zł.
Olejek z sezamem i wanilią przecudnie pachnie, nawilża,a skóra po nim jest naprawdę gładka i wypielęgnowana. Z całą pewnością będę częściej po niego sięgać, cena jest bardzo przystępna, a i sama jakoś olejku również mnie zadowala.



2) Oliwkowy, luksusowy krem silnie regenerujący, firmy Eveline Cosmetics, poj.200ml, cena ok.11zł.
Krem oliwkowy rzeczywiście doskonale nawilża i nie ma tego dziwnego efektu powleczenia na skórze. Jak śledzicie mojego bloga, wiecie, że bardzo lubię ten krem i dość często ląduje w moich ulubieńcach. Ale muszę Wam się przyznać do tego, że ostatnio firmy Eveline Cosmetics ma bardzo słabej jakoś swoje kosmetyki. Nie wiem z czego to wynika, ale zawiodłam się już na kilku i kiedy sięgam w sklepie po jakiś produkt tej firmy, robię to bardziej roztropniej niż kiedyś. Mam nadzieję, że firma wróci znów do swojej świetności, a jej kosmetyki również będą na wysokim poziomie. Tego im i sobie życzę. Krem godny uwagi i polecenia:)



3) Aktywnie odmładzające serum do rąk "Młode dłonie", firmy Eveline Cosmetics, poj.125ml, cena ok.10zł.
Krem do rąk "Młode Dłonie" firmy Eveline Cosmetics jest jednym z najlepszych zarówno tej firmy, jak i też innych firm. Mam nadzieję, że firma nie zniszczy tego składu i nadal będzie to mój ulubieniec.Krem ma w swoim składzie 10% UREA, co stanowi duży plus tego kremu, a przy tym zapach jest nieziemski. Super, każdemu mogę go polecić na 100%:)



Do pielęgnacji włosów używałam dwóch produktów,odżywki i szamponu, który był również przeze mnie testowany ze względu na polecenia innych.
1) Szampon do włosów Restore , firmy Syoss, poj.250ml, cena ok.15zł.
Szampon Syoss przepięknie pachnie, doskonale nawilża i z całą pewnością ma dobry skład. Jedyny minus to taki, że trochę jest drogi, ale od czasu do czasu będę po niego sięgała. Może skuszę się i będę próbowała innych kosmetyków tej marki:)



2) Odżywka/balsam do włosów 'Drożdże piwne", firmy Belita& viteks, poj.450ml, cena ok.10zł.
Balsam z drożdżami piwnymi bardzo często nakładałam na włosy w weekend, wtedy kiedy miałam więcej czasu i mogłam dłużej sobie posiedzieć w tym produkcie. Piękny zapach i te lśniące włosy po zastosowaniu odżywki, sprawił, że u mnie jest już drugie opakowanie, które czeka na użycie. Kochani, gorąco Wam polecam ten kosmetyk, za śmieszne pieniądze, możecie mieć naprawdę świetny kosmetyk do pielęgnacji włosów. A przecież odrobina luksusu należy się każdemu:)



Ostatnio kupiłam bardzo dobrą odżywkę do paznokci i również o niej muszę wspomnieć w moic ulubieńcach:)
1) Odżywka do paznokci Maximum Growth, firmy Sally Hansen, poj.13,3ml, cena ok.16zł.
Odżywka Maximum Growth zdecydowanie wzmocniła moje słabe paznokcie. Ze względu na to, że ciągle borykam się z problemem rozdwajających się paznokci, ta odżywka dała mi nadzieję, że mogę je wzmocnić i chociażby trochę zminimalizować ten problem. Kiedyś bardzo sceptycznie podchodziłam do marki Sally Hansen, ale widzę, że ta firma ma naprawdę dobre produkty, warte swojej ceny.



W ulubieńcach kolorowych znalazły się trzy produkty.
1) Stylizator do brwi , firmy Pierre Rene, cena ok.17zł.
Bardzo dobry produkt, szkoda tylko, że z czterech elementów, używam tylko dwóch :-( Wolałabym, aby taki zestaw miał te elementy, które są mi potrzebne, ale produkt i tak wart uwagi. Stylizator mam już przeszło pół roku i bardzo jestem z niego zadowolona.



2) Paleta cieni Redemption Palette Iconic Dreams , firmy Makeup Revolution London, 12 odcieni w op., cena 20zł.
W paletce gównie są kolory brązowe, idealna pigmentacja i ładnie rozprowadzają się na powiece. Ich zaletą jest również długość utrzymania się koloru i przepiękne podkreślenie oka:) Używam jej codziennie, a wygląda jak nowa. Lubię taką jakość produktów.



3) Rozświetlacz High Lights w płynie firmy Technic, poj.12ml, cena ok.10zł.
Ten rozświetlacz stosuję razem z podkładem, mieszając oba te produkty. Nadaje on skórze naturalne rozświetlanie i przede wszystkim jest bardzo wydajny.



Na sam koniec będzie trochę pachnąco. Mam dwie wody perfumowane, jeden perfum do pomieszcze i jedną świecę.
1) "Beauty", woda perfumowana, Calvin Klein, poj.100ml, cena ok.130zł.
"Beauty" to świeży, delikatnie kwiatowy zapach, w którym zakochałam się od pierwszego użycia. Na pewno w swoim składzie perfumy mają jaśmin, skórkę z grejfruta, limonkę i drzewo sandałowe, oraz piżmo. Pięknie utrzymuje się na mojej skórze, ale mógłby być jeszcze trwalszy.



2) "Lolita Lempicka", woda perfumowana, Lolita Lempicka, poj.100ml, cena 100zł.
Lolita Lempicka ma bardzo zdecydowany zapach wanilii, piżma, drzewa sandałowego, palonego bursztynu, a także plaster miodu. Ciężki, zdecydowany zapach, który stał się moim ulubieńcem nie tylko tego miesiąca.



3) Perfumy do pomieszczeń i samochodu "Zanzibar", firmy Pachnąca Szafa, poj.50ml, cena ok.14zł.
Perfumy Zanzibar stosuję kiedy moje mieszkanie jest już wysprzątane, a pokoje są gotowe na przyjęcie odrobiny świeżego zapachu. Perfumy pachną delikatnie cytryną, drewnem i na pewno nie drażnią, co jest ich dużym plusem:)



4) Cranberry Ice, duża świeca, Yankee Candle, cena 78zł.(promocja na goodies.pl )
Cranberry Ice na pierwszym miejscu przypomina mi gumę balonową, słodko - kwaśną i taką, którą pamiętam z dzieciństwa. Kiedy ją palę przepięknie pachnie słodkimi owocami z domieszką skórki cytrynowej, drewna i cynamonu. Przepiękna i na pewno będzie odpalana do końca roku:) POLECAM!!!



I to już wszyscy moi spóźnieni ulubieńcy Października 2015 roku:) Jestem ciekawa, czy znacie którykolwiek z polecanych przeze mnie produktów. Macie swojego jednego ulubieńca minionego miesiąca?

pozdrawiam Was ciepło i do następnego:)
Angelika
SZABLON BY: PANNA VEJJS.